OPĘTANA DEMONICZNIE. OSTRZEGA. EGZORCYZMY.
- blog4u.pl|
OPĘTANA DEMONICZNIE. OSTRZEGA. EGZORCYZMY. |
|
Sytuacje wyjątkowe w towarzyszeniu osobie opętanej (cz. II).Jak postępować z osobą opętaną? Gdzie szukać pomocy? - odpowiada o. Bogdan Kocańda. Życie pod jednym dachem z osobą opętaną przez złego ducha nie należy do łatwych. Wiele nieobliczalnych sytuacji oraz ciągła niepewność tego, co może wydarzyć się w najbliższych minutach, często powoduje u osób towarzyszących stany nerwowe, jakieś zniecierpliwienie, może nawet nieustanny stres; dlatego należy pamiętać o tym, by przez cały ten czas być w stanie łaski uświęcającej. Sakrament pojednania i codziennie przyjmowana Komunia święta wprowadzają w życie wewnętrzne tak ważny Chrystusowy pokój, dodają sił do bardzo wymagającej walki duchowej, a przede wszystkim chronią osoby towarzyszące od szkodliwego wpływu złego ducha. Staje się to zrozumiałe szczególnie wówczas, gdy demon -posługując się osobą opętaną - będzie chciał zemścić się na tych, którzy aktywnie angażują się w proces wyzwolenia. Prześledźmy kilka takich sytuacji. Napaści fizyczne na osoby towarzyszące Zły duch zrobi wszystko, by utrzymać swój status, dlatego może tak manipulować osobą owładniętą, że ta bez żadnych skrupułów w czasie transu opętańczego zwróci się nawet przeciwko tym, których kocha najbardziej. Częstym tego wyrazem są ataki fizyczne bezpośrednio skierowane na najbliższych, którzy w danej sytuacji próbują przyjść z pomocą. W takich przypadkach należy jednoznacznie i stanowczo użyć w imię Jezusa Chrystusa rozkazu, by zły duch odstąpił od osoby opętanej i nie szkodził nikomu. Osoby- niosące pomoc przez fizyczne powstrzymanie opętanego - muszą być duchowo uporządkowane i aktualnie bez grzechu ciężkiego, gdyż w innym przypadku mogą doświadczyć zemsty złego ducha. Próby samobójcze Inną bolesną dla osób towarzyszących próbą jest niesienie pomocy w przypadku, kiedy to sama osoba opętana targa się na własne życie. Jest to wyjątkowa sytuacja, najczęściej powstająca pod wpływem wewnętrznych „głosów" demona, który - nie mogąc sobie poradzić z modlitwą i działaniami uwalniającymi osób towarzyszących - zmierza do uśmiercenia opętanego. Próby samobójcze mogą występować o każdej porze dnia i nocy. Najczęściej odbywają się bez świadków i w odizolowanym od innych pomieszczeniu, dlatego tak ważnym jest to, by osoba opętana przez dłuższy czas nie pozostawała bez opieki. Postępowanie ratujące życie trzeba prowadzić w zależności od podjętej przez osobę opętaną metody samobójczej. W każdym jednak przypadku należy podjąć modlitwę o uwolnienie od złego ducha, a gdy pomoc niesie mianowany przez biskupa miejsca egzorcysta -egzorcyzm uroczysty. Każda próba samobójcza jest dla osób towarzyszących smutnym doświadczeniem. Rany duchowe i psychiczne - powstałe na kanwie przemyśleń o obserwowanych wydarzeniach - mogą stać się „pożywką" dla złego ducha, który będzie starał się to wykorzystać dla własnych celów. Najczęściej sprowadza on wówczas wątpliwości co do rychłej lub zupełnej możliwości uwolnienia, w moc Boga lub w skuteczność podjętych działań. Nie wolno w takich sytuacjach poddawać się tym wpływom. Należy pamiętać, że sam fakt odratowania opętanego jest wynikiem działania łaski Bożej. To, że ktoś zauważył próbę samobójczą, ktoś inny szybko i skutecznie zareagował, podjął właściwe kroki, poprowadził odpowiednią modlitwę -nie jest wynikiem tylko ludzkich zabiegów. Często w takich przypadkach ludzkie działania rodzą się z Bożych natchnień, a to dowodzi troski Pana Boga nad osobą opętaną i Jego woli względem niej. Rytuały śmierci Osoba opętana przez złego ducha może być również „wykorzystywana" przez demona do szkodzenia na zdrowiu innym ludziom z poza jej środowiska. Szkodzenie to może odbywać się za pomocą czynności magicznych lub szerzej -okultystycznych. Przykładem takich działań są różnego rodzaju rytuały śmierci, dokonywane w transie opętańczym. Jeden z nich polega na wypowiadaniu magicznych formuł nad zdjęciem, obrazem czy figurką konkretnej osoby, przy jednoczesnym nakłuwaniu igłami lub szpilkami jej wizerunku lub postaci. Celem tych działań jest spowodowanie śmierci tej osoby. W takim przypadku bezzwłocznie należy przerwać ów rytuał, odebrać osobie opętanej wszelkie przedmioty, których używała, i podjąć modlitwę o uwolnienie, by szybko wyrwać ją z transu opętańczego. Najlepiej, by taką modlitwę prowadził kapłan, ale w sytuacjach dużego zagrożenia zdrowia lub życia mogą wspólnie modlić się wszystkie osoby towarzyszące, nawet jeżeli nie ma wśród nich kapłana. Z tego powodu ci, którzy bezpośrednio pomagają w procesie uwolnienia opętanego, powinni dobrze się znać, ufać sobie, być w stałym kontakcie i tworzyć zgrany zespół. W innej sytuacji zły duch będzie miał szerokie możliwości, by szkodzić osobie opętanej, jej otoczeniu, a także innym ludziom. Zainfekowane przedmioty Zdarza się, że dręczeni przez złego ducha posiadają przedmioty, które negatywnie wpływają na otoczenie. Najczęściej związane jest to z wykonywanymi wcześniej (przed opętaniem) praktykami okultystycznymi lub z uczestnictwem w takich praktykach. Zainfekowane przedmioty pozostawione w pomieszczeniach, gdzie przebywają na co dzień domownicy, przez emanowanie negatywną siłą szkodzą im na zdrowiu, pozbawiają radości życia, wprowadzają „ciężką atmosferę". Gdy zostanie odkryty szkodliwy związek takich przedmiotów z osobą opętaną, należy je usunąć z miejsca zamieszkania i zniszczyć poza domem. Jeżeli można je spalić, to należy to zrobić, z tym, że trzeba wiedzieć, iż fetysze trudno się palą i często wyzwalają intensywne i nieprzyjemne zapachy. Dlatego dobrze jest przed wykonaniem tej czynności odmówić modlitwę z prośbąo ochronę przez Jezusa (własnymi słowami) przed ewentualnymi złymi skutkami podczas palenia i pokropić te przedmioty wodą święconą. Rzeczy nie nadające się do spalenia najlepiej daleko wywieźć i zakopać, albo zatopić w zbiorniku wodnym. W ten sposób omówiliśmy najważniejsze obszary towarzyszenia osobie opętanej, z jakimi możemy się spotkać podczas wspólnego z nią zamieszkania. Należy jednak pamiętać o tym, że pomysłowość i przebiegłość złych duchów jest o wiele bogatsza, stąd jesteśmy wezwani do ciągłej czujności i wiernej współpracy z prowadzącym egzorcystą. Wówczas na rezultaty takiej współpracy nie będzie trzeba długo czekać. O ile egzorcyści spotykają się z osobami opętanymi tylko w czasie swej posługi, to osoby świeckie przeżywają na co dzień tragedię swych bliskich i muszą nosić przez cały czas ciężar ich zniewolenia. Z tej racji należy zaapelować do tych pierwszych oraz do wszystkich duszpasterzy, by więcej uwagi poświęcali osobom towarzyszącym, szczególnie poprzez umocnienie sakramentalne, wspólną modlitwę i odpowiednią poradę. Bez wzajemnej pomocy i wyrozumiałości proces uwalniania i samo towarzyszenie duchowe będzie poddane wielorakim próbom, czego można przy dobrej woli uniknąć. Źródło:o. Bogdan Kocańda OFMConv. ![]() ![]() |
|