Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
goodkarmela *<p align="center"><font size="32" color="red" face="Revue BT"><b><i>OPĘTANA DEMONICZNIE. OSTRZEGA. EGZORCYZMY.</i></b></font></p> - blog4u.pl

OPĘTANA DEMONICZNIE. OSTRZEGA. EGZORCYZMY.


POSŁUGA UWALNIANIA –ŚWIADECTWO.




POSŁUGA
UWALNIANIA DAREM
BOŻEGO MIŁOSIERDZIA
Jezus jedyny Zbawiciel duszy
i ciała człowieka widział źródło
wszelkiego zła w grzechu i następnie
– w działalności złego ducha.
Pewnego razu w szabat Jezus uzdrowił
kobietę, która od osiemnastu lat
nie mogła się wyprostować. Przełożony
synagogi oburzył się, że Jezus
uzdrowił ją w szabat, a On mu odpowiedział:
„Obłudnicy, czyż każdy z was
nie odwiązuje w szabat wołu lub osła
od żłobu i nie prowadzi, by go napoić?
A tej córki Abrahama, którą szatan
osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie
należało uwolnić od tych więzów
w dzień szabatu?” (Łk 13,15-16).
Chorobę kobiety Jezus przypisuje
złemu duchowi i poruszony miłosierdziem
uwalnia ją. Nie chcemy
powiedzieć, że wszystkie choroby
są bezpośrednim skutkiem działania
demonicznego, ale niektóre niewątpliwie
– tak. Chodzi o takie cierpienia
psychiczne i fizyczne, które nie można
określić z punktu widzenia wiedzy
medycznej, jakie są ich źródła i jak
można je leczyć.
Przypomina mi się przypadek pewnej
kobiety, która przyszła do mnie jako do
egzorcysty z prośbą o pomoc.
Opowiedziała mi, że miała do czynienia
z okultyzmem, a obecnie bardzo cierpi.
Kiedy położyłem rękę na jej głowie,
zachwiała się i upadła do tyłu. To był
znak, że istotnie jest pod wpływem złego
ducha. Przychodziła na egzorcyzmy
przez kilka miesięcy. Napisała świadectwo
o tym, jak była dręczona. „Chciałabym
opisać swoje przeżycia, które nie
należą do miłych, są szokujące i traumatyczne.
Długo nie byłam w stanie o
tym mówić, a i tak nikt by mi nie uwierzył,
ale chcę przestrzec innych przed
światem okultyzmu i ezoteryzmu. Jest
to świat ludzi, którzy czerpią z magii
duże korzyści, mają kontakty, „odpowiednie”
znajomości, posługują się najnowszą
techniką, internetem, znają się
na psychice człowieka, mają pieniądze
i wykorzystują wielu naiwnych, często
zagubionych ludzi do swoich niemoralnych
celów.
Jako młoda dziewczyna nigdy nie interesowałam
się magią. Pierwszy kontakt
z czymś, czego nie rozumiem, miałam
na spotkaniu w sprawach biznesu. Kiedy
siedziałam na krześle, zauważyłam,
że w pewnym momencie wszyscy się ode mnie odsunęli (było to dla mnie
dziwne), a od osoby, która stała przede
mną, poczułam uderzenie silnej fali
energii. To było jak ciepły wiatr (chociaż
okna były zamknięte). Nie znałam
tej osoby, nie spodziewałam się od niej
niczego złego, ta osoba nie wyjaśniła
mi, co czyni i dlaczego. Od tego spotkania
zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego.
Często robiło mi się gorąco bez
powodu, zaczęły nachodzić mnie jakieś
dziwne myśli, czułam wprost uderzenia
energii, wydawało mi się, że ktoś chce
zawładnąć moim umysłem. Nie były to
odczucia związane u kobiet z okresem
przekwitania, bo to mnie na razie nie
dotyka, te odczucia były nienaturalne
i zbyt silne. Coraz częściej pojawiał mi
się w myślach zupełnie bez powodu
ktoś obcy, zaczęło mnie kusić, by zainteresować
się SMS-ami ezoterycznymi.
Te myśli stawały się coraz bardziej
natrętne. I tak to się zaczęło. Najpierw
SMS-y ezoteryczne w telewizji, potem
na okrągło telefonicznie. Wciągnęło
mnie to bardzo.
Muszę przyznać, że kiedy stawiano
mi tarota przez SMS-a, czułam dziwną
energię przechodzącą mnie od nóg po
głowę. Z czasem, bo korzystałam
z tych SMS-ów często, zaczęłam odczuwać
drętwienie ciała i zimną energię,
która mnie osłabiała. Trwało to bardzo
długo. Przez długi czas te wiadomości
były miłe, pociągały, aby dalej z nich
korzystać, ale później stały się natrętne
i wręcz sugerujące mi, co mnie na pewno
spotka, co muszę zrobić i co mnie
i tak nie ominie, choćbym chciała coś
zmienić. Robiono mi pranie mózgu.
Powiedziano mi, że wtargnie w moje
życie ktoś, kto zmieni moje życie o 360
stopni, że nie uniknę spotkania z tą osobą,
i że najlepszym wyjściem dla mnie byłby wyjazd za granicę. Zaczęłam się
bać, że to jest jakaś sekta, która wywozi
kobiety za granicę do domów publicznych.
W tym czasie dostawałam dużo
SMS-ów erotycznych, zachęcających do
korzystania z ich usług, chociaż nigdy
nie dzwoniłam pod przesyłany mi numer
telefonu - nigdy nie interesowały
mnie tego rodzaju przygody. Gdy powiedziałam
o tych wszystkich SMS-ach
mężowi, kazał mi zablokować telefon
na wszystkie odpłatne SMS-owe numery
telefonów.
Po tym, jak zaczęłam korzystać z SMSów
ezoterycznych, zaczęło mnie kusić,
aby pójść do wróżki, co też zrobiłam.
Zaczęłam też stawiać sobie sama tarota
przez internet. Jest to bardzo proste.
Doszło do tego, że uzależniłam się od
tarota i musiałam go codziennie stawiać.
Pewnego dnia wydarzyło się coś
dziwnego. Gdy siedziałam nad tarotem
w internecie, nagle poczułam, jak coś
gwałtownie wbija mi się w oczy, przechodzi
przez nie, potem przez przełyk,
przechodzi boleśnie przez serce do
organizmu. Nie wiem, co to było.
Od tej pory czułam, że coś obcego jest
we mnie. Coraz bardziej mi to dokuczało.
Najbardziej czułam i czuję to
w oczach, które wydają mi się nie moje.
Zaczęłam mieć wrażenie, że ktoś obcy
stale podgląda moje życie moimi własnymi
oczami. Czuję brak prywatności
i intymności we własnym życiu. Wstrętne
wrażenie. Zawsze po tarocie miałam
lodowatą prawą rękę, bez czucia.
Gdy wróżka zobaczyła mnie po jakimś
czasie, przeraziła się moim wyglądem,
byłam skrajnie wyczerpana i wychudzona
– i zakazała mi stawiania tarota.
Powiedziała, że nad tarotem w internecie
pracuje cały sztab ludzi i przekazują
oni silną dawkę obcej energii, każdemu kto na ich stronice zagląda i może
doprowadzić do spustoszenia
duchowego.
Miałam w sobie coraz więcej agresywnej
energii – raz zimnej, raz gorącej
– której chciałam się pozbyć, ale nie
wiedziałam jak. Straciłam emocjonalny
kontakt z rodziną i z codzienną rzeczywistością.
Nigdy jednak nie chciałam
zagłębiać się w nauki ezoteryczne, rozwijać
umiejętności okultystycznych lub
szkodzić ludziom. Przedtem często coś
wybudzało mnie w nocy, nie mogłam
spać, miałam silne kołatanie serca, uderzenia
narzucanej energii w umyśle,
wręcz słyszałam, że muszę zostawić
wszystko i opuścić rodzinę. Czułam się
namawiana do wyuzdania.
W domu działy się dziwne rzeczy. Czasami,
gdy patrzyłam na coś np. drzwi,
ich obraz zaczynał mi w oczach falować.
Często czułam lodowate zimno
w swoim pobliżu, a gdy stawiałam tarota,
to lodowate „coś” czułam obok
siebie, obok swojej twarzy. Często paliły
mnie oczy żywym ogniem, jakby
tam były rozpalone węgle. Zaczęłam
też słyszeć jakieś dźwięki w domu, stukanie,
pukanie w ścianę, sufit lub grzejnik
w pobliżu. W najgorszym okresie,
gdy korzystałam jeszcze z tarota, wielokrotnie
widziałam, że coś ciemnego
przemieszcza się po schodach, spływa
w dół, napełnia pokój zimnem, następnie
dotyka mnie, jakby chciało, żebym
wiedziała, że jest obok. To było koszmarne.
Ale to był początek. Pewnej nocy
obudził mnie potworny ból brzucha
i uderzenie agresywnej energii w głowie.
Ból w brzuchu narastał. Wstałam
i zeszłam na dół, usiadłam i po chwili
poczułam, jakby ktoś wbijał mi wielkie
gwoździe w brzuch. Był to tak potworny
ból, że obawiałam się najgorszego.
Wówczas zaczęłam naprawdę się bać,
wiedziałam, że albo coś zrobię ze swoim
życiem, albo je przegram z diabłem
i z ludźmi z okultyzmu, którzy dla niego
pracują. Od tego momentu czuję
dziwną energię w brzuchu do dziś.
Coraz częściej „coś” do mnie przychodziło
w nocy. To okropne przeżycie.
Wszystkie psy wyły, coś tupało i biegało
po podwórku i po dachu.
Unikam dzieci, a szczególnie małych,
ale nie dlatego, że ich nie lubię, one
po prostu bardzo źle mi się kojarzą, bowiem
to „coś” wmawiało mi, że muszę
urodzić komuś lub czemuś dziecko
i w tym celu byłam przez to „coś” molestowana
i gwałcona. Później przychodziło
do mnie „coś”, co wskakiwało
mi do wnętrza, jakby jakaś energia lub
duch traktował moje ciało jak dom używając
moją własną energię dla siebie.
Wówczas robiło mi się bardzo zimno,
miałam dreszcze, jakby ktoś włożył mi
lodówkę do środka. Zdarza się to do
dzisiaj. Z czasem przyzwyczaiłam się
do tego. Czułam też, jakby ktoś przychodził
i podczepiał mi coś pod brzuchem,
jakby małego ducha, czułam jego
bicie serca. Wykańczały mnie silne bóle
głowy, których nie można porównać
z migreną: niefizyczne bóle, podczas
których z oczu płyną łzy, człowiek zwija
się w konwulsjach i wydaje mu się,
że nie wytrzyma już ani sekundy dłużej.
Cały mózg się pali i jednocześnie
ma się świadomość, że jakieś przepotężne
zło nienawidzi mnie i chce mnie
zabić. Modliłam się w tym czasie już
dosyć często, także na różańcu, używałam
wody święconej, chciałam się tego
wszystkiego jak najszybciej pozbyć,
wrócić do normalności, ale czułam, że
jestem słaba. Dopiero, gdy zaczęłam chodzić na
egzorcyzmy, sytuacja zaczęła się poprawiać.
Muszę przyznać, że „coś” nie
chciało, abym poddawała się egzorcyzmom,
próbowało mnie odciągnąć od
nich, żaliło się, że robię mu krzywdę, że
chcę go zabić, na egzorcyzmy jechałam
z wyrzutami sumienia. Na pierwszych
egzorcyzmach czułam kołatanie serca,
chwiałam się na wszystkie strony, bałam
się krzyża, chciało mi się syczeć,
a w pewnym momencie poczułam, jakby
coś odrywało się ode mnie, czułam
ból jak w czasie porodu (trwał on jeszcze
przez kilka godzin) – i poczułam
ulgę. Dręczenia nie ustały zupełnie, ale
były słabsze. Każdy wyjazd na egzorcyzmy
powodował złe samopoczucie,
ciągle to „coś” wmawiało mi, że robię
coś złego, miałam też bóle głowy, brzucha,
depresję, zniechęcenie do wszystkiego.
Dziś już tego nie ma”.
Osoby, które korzystają z wróżbiarstwa,
tak zwanej medycyny
niekonwencjonalnej i praktyk
magicznych nie zdają sobie sprawy,
że może to ich doprowadzić –
zwłaszcza jeżeli nie mają kontaktu
z Bogiem poprzez sakramenty –
do wielkich cierpień.
Co robić, kiedy budzi się świadomość,
że wspaniałe obietnice mocy i posiadania
tajemnej wiedzy związane z okultyzmem
okazują się fałszerstwem, że
zaczyna się dziać źle?
Trzeba powrócić do Boga. Okultyzm
jest grzechem przeciwko pierwszemu
przykazaniu. Trzeba zerwać z nim.
Bóg w swoim wielkim miłosierdziu nie
przekreśla nikogo. Ratunkiem jest modlitwa
o uwolnienie i egzorcyzm, czyli
oficjalna modlitwa Kościoła mająca na
celu wypędzenie z danej osoby działającego
w niej złego ducha. Modlitwy
o uwolnienie może odprawiać każdy
kapłan a nawet osoba świecka, natomiast
egzorcyzmów dokonują wyłącznie
biskupi oraz wyznaczeni
przez nich egzorcyści. Uwaga: nie
ma w Kościele egzorcystów świeckich.
Egzorcyzmów nie wymyślił Kościół.
Chrystus podczas swojej działalności
na ziemi wyrzucał złe duchy i nakazał
to samo czynić Apostołom.
Wysyłając Apostołów na tak zwaną misję
galilejską, nakazał im: „Uzdrawiajcie
chorych, wskrzeszajcie umarłych,
oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie
złe duchy!” (Mt 10,8).
Egzorcyzmy, podobnie jak uzdrawianie,
to wyraz miłości Jezusa do
człowieka cierpiącego. Uwalnianie
przez Jezusa od dręczeń demonicznych
polecone Apostołom i w ich osobach
Kościołowi było zawsze w Kościele
praktykowane. Można się cieszyć, że
obecnie posługa uwalniania spotyka
się z coraz większym zrozumieniem
duszpasterzy i katechetów.


Ks. Andrzej Kowalczyk, egzorcysta
Karmela 16:15:20 27/03/2011 [Powrót] Komentuj